Trzeci filar ratunkiem dla emerytów i ...banków!
Chyba każdy zdążył zauważyć, że w ostatnim czasie wszędzie mówi się o emeryturach i konieczności dodatkowego oszczędzania na jesień życia. Jeśli tego nie zrobimy obecnie pracujących i młodych Polaków czeka głodowa emerytura.
Reforma systemu emerytalnego z 1999 roku wprowadziła podział polskiego systemu emerytalnego na trzy filary, z czego dwa są obowiązkowe, a trzeci dowolny. Zgodnie z jej postanowieniami każdy pracujący musi mieć odprowadzone od wypłaty składki emerytalne. Ich wysokość podzielona jest na dwie części, jedna wędruje do ZUS, druga do Otwartego Funduszu Emerytalnego.
Państwo zaoferowało również dodatkową formę oszczędzania, otóż w ramach trzeciego filaru każdy ma możliwość odkładania pieniędzy na preferencyjnych warunkach. Główną zachętą do takich działań miało być zwolnienie z podatku od zysków, tzw. podatku Belki. Warunkiem jest jednak wypłacenie zgromadzonych środków dopiero po osiągnięcu 60 roku życia.
Jak oszczędzać w trzecim filarze?
Możliwość oszczędzania na emeryturę w ramach trzeciego filaru do tej pory oferuje kilka instytucji, są to m.in. banki, domy maklerskie, towarzystwa ubezpieczeniowe czy towarzystwa funduszy inwestycyjnych.
Wybór sposobu oszczędzania powinien być uzależniony od wieku osoby inwestującej. Młodsi inwestorzy mają dłuższy czas na odłożenie pieniędzy, dlatego mogą skorzystać z bardziej ryzykownych inwestycji i oczekiwać wyższych zysków. Takie formy proponują domy maklerskie czy fundusze inwestycyjne.
Osoby starsze, którym zostało zaledwie kilka lubkilkanaście lat na oszczędzanie mogą skorzystać z funduszów inwestycyjnych, zakładów ubezpieczeń bądź też zdecydować się na IKE, inwestycję w obligacje lub założyć lokatę długoterminową w banku.
Takie rozwiązanie powoduje, że przeniesienie odpowiedzialności za zabezpieczenie przyszłości spada z państwa na obywatela.
Ostatnia reforma systemu emerytalnego o przeniesieniu części składek z OFE do ZUS, spowodowała, że coraz intensywniej zaczęto zwracać uwagę na ryzyko ubóstwa przyszłych emerytów. Większość ekspertów przekonuje, że konieczne jest samodzielne dodatkowe oszczędzanie w ramach proponowanego trzeciego filaru.
Dodatkowo zmiany w systemie emerytalnym spowodowały powstanie kolejnej formy oszczędzania w ramach trzeciego filaru, tzw. IKZE – Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Ulga w ramach IKZE ma wynosić na początku 2%, następnie 4% od podstawy opodatkowania wypłaty. Ograniczenie miesięczne będzie można odliczyć później rozliczając PIT. Tak jak w przypadku IKE klient nie zapłaci podatku od zysków.
IKZE mogą prowadzić domy maklerskie, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, firmy ubezpieczeniowe, a także OFE.
Obecnie na IKE oszczędza ok. 800 tys. osób, w założeniu miało to być 7 mln osób. Jak zatem zachęcić społeczeństwo do dodatkowego oszczędzania?
Po fali komentarzy na temat emerytur w kwietniu i przekazaniu składki z OFE do ZUS, przyszła kolej na wybory i propozycje liderów partii odnośnie systemu emerytalnego. Ludowcy proponowali na przykład emerytury ludowe dla każdego, również dla tych, którzy nie opłacali składek emerytalnych. Utopijne marzenia? Teoretycznie tak, bo w praktyce pojawia się od razu pytanie – skąd na to wziąć pieniądze skoro już we wrześniu br. roku państwo skorzystało z Funduszu Rezerwy Demograficznej, którego środki były przeznaczone na wypłatę świadczeń dopiero na kilka lat.
Po wyborach temat nagle ucichł, nie słychać, by którykolwiek polityk chciał ten problem poruszyć. Pamiętamy przecież, że specjalnie na czas wyborów przerwano prace nad emeryturami mundurowymi. Partia rządząca zapewne nie chciała stracić poparcia dość sporej grupy zainteresowanych. Utrata przywilejów mundurowych nie wpłynęłaby korzystnie na ich wiarygodność i wzrost zaufania do ekipy rządzącej.
Mamy połowę października i po raz kolejny w tym roku pojawia się temat emerytur. A mianowicie ruszyła, w najbliższym czasie zwiększy się zapewne jej intensywność, kampania promująca długoterminowe oszczędzanie w bankach. Jak długoterminowe to banki ochoczo stwierdziły, że warto zareklamować oszczędzanie pieniędzy na emeryturę w ramach III filaru emerytalnego z korzyścią uniknięcia podatku od zysków. O co chodzi?
Porozumienie Bazylea III z września br. wymusza na bankach konieczność przystosowania się do wdrożenia unijnego prawa nowych wymogów kapitałowych dla europejskich banków. Bazylea III wymaga od banków większych kapitałów własnych, by w przypadku kryzysu były bardziej odporne na zawirowania rynku finansowego. Kapitały powinny mieć lepszą jakość, czyli w mniejszym stopniu być oparte na ryzykownych instrumentach finansowych. Obostrzenia mają wchodzić w życie stopniowo od 2013 roku.
W związku z tymi postanowieniami banki w Polsce już teraz zachęcają do oszczędzania pieniędzy na długoterminowych lokatach, które są jednymi z najbezpieczniejszych na rynku. Przykładem może być reklama telewizyjna z chwytliwym hasłem, Twoja sąsiadka będzie miała 1 500 zł emerytury, a Ty? Czekamy na inne, równie pomysłowe.
Bazylea III spowoduje zwiększenie bezpieczeństwa wkładów oraz ponoszenie mniejszych kosztów społecznych w przypadku ratowania danego państwa, które znajdzie się w sytuacji zagrożenia niebezpieczeństwem niewypłacalności. Regulacje te mogą również przyczynić się do wzrostu kosztów kredytu i utrudnić dostęp do niego.
Postanowienia te pokazują, że bezpieczeństwo i obawa przed powtórką konsekwencji ostatniego kryzysu mogą wpłynąć na zmniejszenie się kredytowania przez banki.
Czy ponowne zachęcanie do oszczędzania na emeryturę coś zmieni? Czy strach przed ubóstwem na emeryturze spowoduje, że więcej osób zdecyduje się na odkładanie części swojej pensji na lepszą przyszłość? Co trzeba zrobić, by zachęcić Polaków do dodatkowego oszczędzania? Może ktoś da jeszcze inny powód, który w końcu trafi do społeczeństwa. Emerytura czeka przecież każdego z nas!


Podziel się z innymi!