Chcesz mieć emeryturę, licz na siebie
Decyzja rządu o obniżeniu składki do OFE powinna skłonić Polaków do zainteresowania się trzecim filarem. Emerytura z ZUS i funduszy emerytalnych z założenia ma być niska, a po rządowej korekcie będzie jeszcze niższa. Warto więc samodzielnie odkładać dodatkowe środki na jesień życia.
Jeszcze przed decyzją rządu o obniżeniu składki do funduszy emerytalnych było wiadome, że tzw. stopa zastąpienia wyniesie średnio 50%. Oznacza to, że naliczona zostanie taka właśnie wysokość świadczenia emerytalnego w stosunku do ostatniej pensji.
ZUS i OFE to za mało
Osoby zarabiające najwięcej powinny spodziewać się jeszcze niższych dochodów, ponieważ ustawowo wprowadzono limit składki odprowadzanej do ZUS z przeznaczeniem na emeryturę. Wynosi on trzydziestokrotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy (w roku 2010 limit roczny wynosił 94.380,00 zł, a w roku 2011 ustalono go na pułapie 100.770,00 zł).
Nawet jeśli rząd zdroworozsądkowo podejdzie do zagadnienia reformy systemu emerytalnego składki, które trafiają do ZUS i do OFE mogą okazać się niewystarczające, by zagwarantować nam świadczenie na odpowiednim poziomie.
Trzeci filar dla zapobiegliwych
Nie raz już zalecaliśmy zainteresowanie się możliwościami oszczędzania z przeznaczeniem na emeryturę, jakie daje trzeci filar i Indywidualne Konto Emerytalne. Teraz, wobec planów rządu związanych ze zmniejszeniem składki odprowadzanej do OFE, uznajemy to za najlepszy sposób gromadzenia środków na jesień życia. Przypominamy, że podstawową zaletą jest to, że oszczędności nie podlegają 19-procentowemu podatkowi od zysków kapitałowych. Oczywiście pod warunkiem, że środki wypłacone zostaną dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Skorzystajmy z prostego rachunku, dotyczącego 30-letniego mężczyzny, który zaczyna właśnie w tym wieku co miesiąc odkładać 300 zł. Po 35 latach, a więc wraz z osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego na indywidualnym koncie zgromadzi 334 tys. zł, przy realnym założeniu, że oszczędności oprocentowane będą w wysokości 5 proc.
Gdyby ten sam mężczyzna zdecydował się na inną formę oszczędzania, to odkładając wspomnianą kwotę po zapłaceniu podatku w wieku 65 lat dysponowałby kwotą 294 tys. zł. Stanowi to różnicę niemal 40 tys. zł.
IKE zagwarantuje emeryturę
Przypomnijmy, że konto IKE można założyć w rozmaitych instytucjach finansowych, przyjmując też różne strategie inwestowania. Ryzykowne fundusze akcji będą korzystne dla osób, które do emerytury mają jeszcze sporo czasu, zdążą więc odrobić ewentualne straty. Zarobić natomiast można sporo. Osoby, które zbliżają się do emerytury powinny zainteresować się bezpiecznymi funduszami rynku pieniężnego.
Sporą popularnością wśród Polaków cieszą się IKE zakładane w towarzystwach ubezpieczeniowych. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w połowie 2010 roku ubezpieczyciele prowadzili ponad 585 tys. kont emerytalnych, a w sumie było ich 796 tys. Środki gromadzone na IKE prowadzonym przez towarzystwo ubezpieczeniowe są inwestowane w instrumenty finansowe o zróżnicowanym poziomie bezpieczeństwa, ale dodatkowo część składki przeznacza jest na ubezpieczenie na życie.
Z kolei IKE zakładane w domach maklerskich to propozycja dla doświadczonych i posiadających podstawową przynajmniej wiedzę na temat inwestowania. To zapewne powód, dla którego jest ich tylko 12 tys. Kont emerytalnych prowadzonych przez fundusze inwestycyjne działa w Polsce 169 tys. W bankach natomiast 30 tys. Jest to jeden z najprostszych w obsłudze rachunków oszczędnościowych, w którym środki pracują na emeryturę, ale też – o czym warto pamiętać – najniżej oprocentowanych. Niżej nawet od standardowych lokat bankowych.
Jedynym wyjątkiem jest IKE prowadzone przez PKO BP, który jest odpowiedzialny za emisję obligacji skarbowych. Bank oferuje swoim klientom konto emerytalne, w którym inwestują oni w dziesięcioletnie obligacje emerytalne oprocentowane porównywalnie do intratnych lokat bankowych.
Warto pamiętać
Przypomnijmy, że roczna suma wpłat na IKE jest ograniczona. W roku 2010 była to kwota 9.579 zł, a w roku bieżącym ustalono pułap 10.077 zł. Inwestycje emerytalne nie są zamrożone aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. Choć lepiej nie korzystać z odkładanych środków i nie traktować ich jak poduszki finansowej to w razie potrzeby można dokonać ich wypłaty. Z zastrzeżeniem, że konieczne będzie uregulowanie 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych. Można również wypłacić tylko część kwoty, bez zamykania konta emerytalnego.
Warto też wiedzieć, że gdyby kiedyś politykom przyszło do głowy skorzystać z naszych oszczędności gromadzonych w ramach trzeciego filara można je wybrać z rachunku w całości i zainwestować w innym miejscu.
Zapraszamy na Nokaut.pl Telefony komórkowe!
Pobierz najnowszą wersję Flash Playera

Podziel się z innymi!